niedziela, 3 czerwca 2012

Leo - Maska arganowa

Witajcie :)

Dzisiaj przedstawiam Wam bardzo lubianą przeze mnie  maskę do włosów.


Zwykle wszystkie maski do włosów kupuję w hurtowniach fryzjerskich, za każdym razem staram się kupić coś innego, aby włosy się nie przyzwyczaiły. Obecnie stosuję tą i jestem z niej bardzo zadowolona dlatego postanowiłam ją Wam pokazać :)



Od producenta :


Skład:


Pojemność: 1000ml

Cena: 20-25 zł

Opakowanie/ dozowanie: plastikowy duży pojemnik z wygodną pompką


Kolor/ zapach/ konsystencja: kolor budyniu waniliowego/ zapach przyjemny, ale początkowo dla mnie drażniący ( jestem bardzo wrażliwa na zapachy)/ konsystencja gęsta, również podobna do budyniu, może trochę bardziej żelowa







Moja opinia:

Myję włosy codziennie lub co drugi dzień, wiem, że w dużej mierze jest to kwestia mojego nastawienia, ale tak lubię i już:)
Moje włosy przede wszystkim nie są farbowane, ani jakoś niesamowicie zniszczone, ale są bardzo ciężkie w rozczesywaniu, układaniu i ogólnie nie chcą współpracować. Z natury są prościutkie jak druty. Uwielbiają się plątać, są gęste i coraz dłuższe i dlatego często ciężko mi je okiełznać.


Wydaje mi się, że stan moich włosów zawdzięczam właśnie regularnie stosowanym maskom. Jeszcze w zeszłym roku miałam włosy do lini brody, które kompletnie się nie układały i żeby móc wyjść z domu i jakoś wyglądać musiałam poddawać je codziennemu wyciąganiu na szczotkach, prostowaniu końców itp. bo każdy włos szedł własną drogą i odwijał się tak jak nie powinien. Przekonałam się wtedy, że takie fryzury są nie dla mnie, gdyż moje włosy są zwyczajnie za sztywne i kompletnie niepodatne. Od tamtej pory je zapuszczami w tej chwili są już praktycznie do połowy pleców, więc jestem zadowolona.  Przez cały ten czas stosuję właśnie przeróżne maski do włosów.
Ta o której piszę dzisiaj jest naprawdę jedną z najlepszych jakie używałam do tej pory.
Maski używam podczas każdego mycia zamiast zwykłej odżywki do włosów.
Nakładam  na około 2-3 minutki, w tym czasie robię peeling buźki itp., następnie bardzo dokładnie spłukuję.
Tak jak obiecuje producent włosy łatwo się rozczesują, są mięciutkie i bardzo błyszczące. Ostatnio nawet fryzjerka pytała, czy używam jakiegoś nabłyszczacza ;)
Włosy są  wygładzone, wyglądają zdrowo i pięknie się układają :)
Ja jestem z niej naprawdę bardzo zadowolona, a dodatkowo jej fajny zapach utrzymuje się na włosach bardzo długo:)

A Wy dziewczyny stosujecie jakieś fryzjerskie/ profesjonalne maski do włosów? czy stawiacie raczej na te drogeryjne?

Pozdrawiam, przesyłam buziaki i życzę miłego dnia :)

6 komentarzy:

  1. Ja używałam kiedyś z Leo maski kokosowej - była bardzo fajna, ale po czasie po prostu mi się znudziła :P. Aktualnie stosuję Kallosa - odżywki mlecznej zamiennie z tą z łożysk. Naprawdę fajny efekt dają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bosko i uwielbiam taką formę aplikacji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach budyniu waniliowego - mniaam! :) Też używam jakichś fryzjerskich odżywek i szamponów od czasu do czasu, ale tej akurat nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana kolor i konsystencja budyniu, zapach z wanilią nie ma nic wspólnego, ale jest przyjemny :)

      Usuń
  4. Ja uzywam niezmiennie maski kerastase i jakos nie moge sie przelamac i sprobowac czegos innego :) Chociaz ta wydaje sie niezla :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Też używam tej maski ! jest świetna, mam mega zniszczone wlosy rozjaśnianiem 5 lat. Zapach też mi nie odpowiadał, ale się przyzwyczaiłam :) Ogólnie miłe zaskoczenie tą maską, POLECAM

    OdpowiedzUsuń