piątek, 17 sierpnia 2012

Bielenda, Orzech & Bursztyn Krem BB 5 w 1


Witam Was Kochane!

Dzisiaj chciałam powiedzieć Wam odrobinę o kremie Bielenda, Orzech & Bursztyn, Nawilżający krem BB 5 w 1 udoskonalający z lekkim podkładem. Krem ten to udoskonalona, nowa wersja kremu Bielendy, który był na rynku już jakiś czas temu KWC i zbierał naprawdę dobre opinie.


Od producenta: 

Nawilżający krem udoskonalający z lekkim podkładem to sekret pięknej zdrowej cery o naturalnym słonecznym kolorycie. Jedną aplikacją poprawisz niedoskonałości cery, wykonasz delikatny naturalny makijaż, a jednocześnie nawilżysz i wygładzisz skórę. Twoja cera zyska naturalne piękno, a Ty świetne samopoczucie na cały dzień. 

Co robi: 

- podkreśla efekt naturalnej opalenizny,
- przywraca cerze naturalny blask i zdrowy odcień,
- delikatnie kryje zmarszczki i niedoskonałości,
- intensywnie nawilża ,
- idealnie wygładza,
- składniki aktywne: mikropigmenty, kwas hialuronowy, minerały, ochronny filtr SPF 15


Pojemność: 40 ml
Opakowanie : miękka tubka z wygodnym zamykaniem 


Cena: około 14-15 zł

Zapach/ Konsystencja : przyjemny, świeży lekko słodki / lekka, aksamitna

Kolor: krem występuje tylko w jednej opcji kolorystycznej, naturalny słoneczny 

Uważam, że jest to naprawdę trafiony odcień, nie jest ani zbyt jasny, ani zbyt ciemny. Tak jak obiecuje producent wygląda naturalnie, pięknie stapia się naszą skórą. 





Moja opinia:  

Przede wszystkim zaznaczyć trzeba, że nie używałam nigdy azjatyckich kremów BB, a ten produkt kupowałam z założeniem, że będzie to krem tonujący. Z tego co czytałam z oryginalnymi kremami BB nie ma za wiele wspólnego, no może poza nazwą ;)

A więc... latem chętnie rezygnuję z podkładów, na rzecz lżejszych kremów tonujących i  w takiej roli, produkt ten sprawdza się świetnie. Krem ma przyjemną, łatwą w rozprowadzaniu konsystencję. Bardzo ładnie stapia się z cerą, nie roluje się, nie tworzy smug czy plam. Daje efekt słonecznej, naturalnie opalonej buźki ( absolutnie nie pomarańczowej ! ).

Jeżeli chodzi o krycie, moim zdaniem jest wystarczające. Nie jest ono na pewno rewelacyjne, ale np.  dużo lepsze niż w przypadku kremu BB Garniera. Krem kryje drobne niedoskonałości i zaczerwienienia, pięknie ujednolica koloryt cery. Dla mocniejszego krycia można nałożyć dodatkową warstwę produktu. Na większe niedoskonałości trzeba jednak użyć korektora, ale to przecież normalne, jeśli chodzi o kremy tonujące.

Producent zapewnia również o właściwościach nawilżających i niewątpliwie produkt takie posiada. Krem dobrze nawilża, buzia nie jest ściągnięta czy przesuszona, ale nie powoduje także nadmiernego przetłuszczania i świecenia. Na mojej mieszanej cerze trzyma się  bardzo dobrze, w ciągu dnia trzeba przypudrować strefę T, ale dla mnie to normalne, więc jestem naprawdę zadowolona.

Podsumowując uważam, że jest to świetna alternatywa dla podkładów na okres letni, wakacyjny, Buzia wygląda baaaardzo naturalnie, nie jest przy tym obciążona i zapychana tradycyjnymi podkładami. Jeśli jeszcze nie próbowałyście - polecam!

Pozdrawiam, cmok cmok 

20 komentarzy:

  1. dla mnie byłby za ciemny, bo jestem bladziochem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że firmy używają nazwy ''krem BB'' skoro i tak nic nie ma z tymi kremami wspólnego. :( Gdy kiedyś będę potrzebować podobnego produktu będę o nim pamiętać. Póki co mam mnóstwo podkładów do zużycia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się z Tobą i też nie rozumiem po co to robią, ale to chyba jakaś głupia próba wpasowania się w aktualny trend na BB kremy ;)

      Usuń
  3. Nie jestem do końca przekonana co do BB kremów, ale na ten może się skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tylko na niego trafie, bardzo chętnie wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorek ma piękny, muszę sprawdzić, czy ma jakieś dobroci w środku, bo z Twojego opisu brzmi ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jakie dobroci masz na myśli, wyrzuciłam kartonik na którym był podany skład,ale z tego co wiem nie zawiera parafiny i parabenów :)

      Usuń
    2. Chodzi mi o to czy ma jakieś wyciągi, coś dobrego dla skóry, czy raczej skład typowy dla podkładów, sprawdzę sobie przy najbliższej okazji;)

      Usuń
  6. Mam właściwie takie samo zdanie na jego temat co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować, bo po BB Garniera strasznie się świecę, chociaż normalnie nie mam z tym problemu...

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba ten jedyny krem bb nadawałby się jeszcze jako tako do mojej tłustej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm..no ciekawa jestem jak sprawdziłby się u mnie, ale już mam dosyć tych wszystkich anty BB kremów:(

    OdpowiedzUsuń
  10. czyzby kazdy producent chcial miec w swojej kolekcji bb?
    produkt wygląda fajnie, ale mogli go nazwac inaczej

    OdpowiedzUsuń
  11. O, ten krem chętnie sama bym wypróbowała. Szkoda tylko, że wakacje już się kończą, ale może sięgnę po niego w takim razie za rok.

    OdpowiedzUsuń
  12. Latem stosuję krem tonujący z ziaji. Ostatnio mamy na rynku bum kremów BB. Nie ufam garnierowi ani eveline. Jednak bielendę chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele razy obok niego przechodziłam, ale po moim nie wypale z Garnierem miałam wstręt do BB kremów, ale po tak zachęcającej recenzji chyba go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się on:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. opinia jest zachęcająca poszukam go w drogerii, również na lato rezygnuję z podkładów

    OdpowiedzUsuń
  16. Kręciłam się koło niego, niestety byłby dla mnie za ciemny-nawet latem. Jestem strasznym bladziochem :D

    OdpowiedzUsuń