środa, 7 listopada 2012

La Roche-Posay - Effaclar Duo

Hej :)

Nadszedł czas na recenzję o którą prosiłyście. Minęło 2 miesiące odkąd używam Effaclar Duo i myślę, że mogę już dużo powiedzieć na jego temat :)



Właściwości

EFFACLAR DUO to kompletny produkt do pielęgnacji skóry, który łączy 4 składniki aktywne działające na dwa główne objawy pojawiające się na skórze skłonnej do trądziku: Poważne miejscowe zmiany skórne: niacyna i pirokton olaminy do walki z rozprzestrzenianiem się bakterii i wyeliminowania niedoskonałości. Pory zatkane łojem: kombinacja kwasu LHA i kwasu linolowego odblokowuje pory, usuwając jednocześnie nagromadzone w nich martwe komórki tworzące te zatory. Te aktywne składniki w połączeniu z kojącą, niedrażniącą woda termalną La Roche-Posay zmniejszają zaczerwienienie.
Formuła bez parabenu.

Rezultaty

Pory są oczyszczone. Nawet najbardziej poważne niedoskonałości znikają. Skóra jest gładsza i bardziej oczyszczona. Trwałe przywrócenie równowagi, aby odzyskać wszystkie właściwości zdrowej skóry.

(info ze strony La Roche-Posay )


Skład: 

Opakowanie: Wygodna, zakręcana tubka z dozownikiem.


Cena: około 50 zł / w promocji nawet około 30 zł
Pojemność:  40 ml
Konsystencja / Zapach: Konsystencja lekkiego kremu, emulsji / zapach przyjemny, niedrażniący.



Moja Opinia:

Effaclar Duo kupiłam tylko i wyłącznie z chęci zlikwidowania zaskórników. Nigdy nie narzekałam na stan mojej cery, niespodzianki nie pojawiały się często. W obrębie brody występowały drobne grudki.

Przez cały czas stosowałam krem jedynie na noc. Początkowo obawiałam się wysypu pryszczy o którym można przeczytać w wielu opiniach na temat tego produktu. U mnie nic takiego nie wydarzyło się do tej pory. Moja cera jest chyba zbyt oporna ;p Nie wystąpiło u mnie także pieczenie, szczypanie, podrażnienie ani nic podobnego.

Efekty widoczne były już po 2-3 tygodniach stosowania. Rano budziłam się ze zdrowo wyglądającą buzią. Cera stała się widocznie gładsza i rozjaśniona. Taki efekt utrzymuje się cały czas.

Jeżeli chodzi o zaskórniki, czyli mój główny cel, krem poradził sobie całkiem nieźle. Zlikwidował sporo zaskórników, a te które jeszcze pozostały, są jaśniejsze i mniej widoczne. Jestem zadowolona z efektu jednak będę chciała spróbować jeszcze czegoś innego, aby pozbyć się ich całkowicie.

Krem zlikwidował także grudki na brodzie. Podczas stosowania kremu niespodzianki praktycznie się nie pojawiały, jeśli coś wyskoczyło, znikało w bardzo szybkim tempie.

Chciałabym jeszcze wspomnieć, że krem nie wysuszył mi skóry i nie borykałam się podczas jego stosowania  z nadmiernym jej łuszczeniem. Wydaje mi się jednak, że jest to również zasługa tego, że codziennie rano myję twarz szczoteczką  ( nie wyobrażam sobie bez tego porannej toalety), więc to ona w znacznym stopniu usuwała złuszczający się naskórek.

Zauważyłam także, że krem ograniczył wydzielanie się sebum, rano nie budzę się już z tłustą, świecącą jak kula dyskotekowa twarzą. 

Na uwagę zasługuje także wydajność produktu, używam go od 2 miesięcy i nakładam dosyć grubą warstwą, a w opakowaniu jest jeszcze ponad połowa kremu.

Podsumowując:

Ja ze swojej strony produkt jak najbardziej polecam. Nie uporał się on do końca z moimi zaskórnikami, ale moja twarz wygląda zdecydowanie lepiej. Jest gładka, oczyszczona i promienna. Z przyjemnością zużyję opakowanie do końca i z pewnością kupię jeszcze nie raz. 

Używałyście tego produktu? jak się u Was sprawdził i jakie były efekty?
Chciałabym teraz wypróbować jakiś inny krem, który być może będzie silniej działał i lepiej poradzi sobie z moimi zaskórnikami. Możecie coś polecić?

Pozdrawiam, Cmok Cmok 

15 komentarzy:

  1. Używałam!!! i używam!!!! fenomen LRP!!!! Uwielbiam go!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba będę musiała wypróbować ;) u mnie żaden krem nie radzi sobie z moją buzią.

    OdpowiedzUsuń
  3. też kiedyś go używałam, jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ukrywam, że przydałby mi się ten słynny krem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zastanawiam się nad kupnem LRP albo AVENE TriAcneal-em i chyba bardziej skłaniam się ku temu drugiemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zastanawiałam się miedzy tymi dwoma, ale wzięłam LRP, bo akurat był w promocji, TriAcneal chyba też wypróbuję :)

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad zakupem, ale boje się, ze mnie po nim wysypie, bo moja skóra lubi takie akcje :/

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa konsystencja, pierwszy raz go widzę, szczerze to nie znam się na tego typu kosmetykach, muszę trochę poczytać, przyda się coś na odratowanie mojej cery :(

    OdpowiedzUsuń
  8. używałam go codziennie rano od podkład i wieczorem, oczywiście w rozsądnych ilościach, jednak to co zrobił z moja twarzą to masakra! Możliwe, że w ten sposób oczyszcza wszystko wysypując na wierzch, jednak nie dałam rady i po miesiącu odstawiłam bo każdego dnia pojawiały się nowe niespodzianki. Masa grudek w okolicy żuchwy, bolących. Czytałam że każdy tak go zachwala i kupiłam, jednak zawiodłam się na nim na całej linii. Możliwe, że mogłam go jeszcze trochę po stosować i może efekty byłyby.Zazdroszczę osobom którym on pomaga ;)

    A mam do Ciebie pytanko - jakiej szczoteczki do mycia twarzy używasz?

    Pozdrawiam Calper90! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeśli trafię na niego gdzieś w promocji, to na pewno kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. używałam, ale nie widziałam znacznych efektów, ale chyba sama sobie jestem winna - brak mobilizacji i regularności, ale zastanawiam się, aby jeszcze raz go wypróbować, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdy go używałam byłam bardzo zadowolona, może niedługo do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba skuszę się. Niby nie mam żadnych problemów ze skórą, ale zawsze jakiś zaskórnik czy niedoskonałość się zdarza. Mam tylko nadzieję, że podczas jego używania nie będę miała jakichś niechcianych niespodzianek na twarzy.
    Poza tym dobra cena :-) Fajnie wyhaczyć dobrą promocję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś wyróżniona, więcej informacji na moim blogu, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wlasnie o brode tez mi chodzi.no to go kupie i zobaczyym

    OdpowiedzUsuń